Pytacie: dlaczego już nie morsuję 
Co się zmieniło 
Czy Ajurweda tego zakazuje 


Poruszałam ten temat rok temu, kiedy już nie miałam potrzeby zanużania się z zimnej wodzie. Zachęcam do poczytania i przypomnienia sobie tych treści https://pasya.pl/morsowanie-vs-jogowanie/ Podtrzymuję wszystko o czym pisałam na blogu.
Dziś mogę jeszcze dodać, że czuję jak zmieniam się ja i moje potrzeby. Oficjalnie weszłam w okres Vaty, czyli wiek 45+. Także lekarz ajurwedyjski potwierdził, że rozpoczęłam ważny i na pewno trudny czas w moim życiu, czyli perimenopauzę. I choć moje hormony są idealne i nic mi nie dolega, to czuję bardzo subtelne zmiany na poziomie ciała i umysłu od kilku lat.
W moim Prakriti, czyli konstytucji psychofizycznej dominuje Vata, także w Vikriti (stanie na tu i teraz) jest podniesiona, choć po panchakarmie stała się łagodna. Główne zalecenia jakie dostałam od lekarzy z kliniki Jivagram w Indiach to uziemianie mojej Vaty, zadbanie o ciepło, olejowanie i natłuszczanie od zewnątrz i od wewnątrz.
Moje ciało z natury jest chłodne, bo element powietrza w nim dominuje. Umysł jest bardzo szybki, zmienny, kreatywny z tendencją do nadmiaru myśli. To wszystko cechy szalonej Vaty.
Podczas ostatniej konsultacji po zakończeniu panchakarmy dostałam konkretne zalecenie na najbliższe 5 lat: medytacja, medytacja i jeszcze raz medytacja… spokój i uziemienie, bo inaczej moja Vata eksploduje i zacznie chorować !!!
Wówczas poczułam ogromną wdzięczność do moich codziennych ajurwedyjskich rytuałów i jogicznych praktyk, które staram się wykonywać 7 x w tygodniu przez ostatnie 5 lat. Bez nich byłabym kłębkiem nerwów, pełna niepokoju i obaw, a na dzień dzisiejszy jestem spokojna i pełna pozytywnych myśli ![]()
![]()
![]()
Czy Ajurweda zakazuje morsowania?
Odpowiedam: NIE.
Ajurweda nic nie zakazuje, jedynie zaleca.
Przypomina, że nie wszystko jest dla każdego.
Dobieramy zalecenia bardzo indywidualnie, bo każda konstytucja jest trochę inna, także Vata nie jest równa Vacie.
Ajurweda nie zaleca ekspozycji na gwałtowne zmiany temperatur.
Kto więc skorzysta z morsowania ?
Osoby typu Pitta, z dominującym elementem ognia ![]()
![]()
![]()
Osoby z przewagą Tamasu w umyśle, czyli tendencją do letargu, lenistwa albo do zjazdów depresyjnych.
Warto zrozumieć co się dzieje podczas ekspozycji na zimne kąpiele. Podnoszą się endorfiny szczęścia, zmienia się energia w silny Rajas, czyli dostajemy kopa do działania, czujemy się pobudzeni. Ta energia jest nam potrzebna np w stanach, kiedy nic nam się nie chce, odczuwamy spadek energii, czy podczas pandemii, która miała miejsce kilka lat temu. To był idealny lek na przetrwanie tej ciężkiej, tamasowej, ciągnącej w dół energii, gdzie większość ludzi zostala zamknięta w domach, doświadczyła stanów depresyjno-lękowych.
Dla mnie teraz najważniejszy jest spokój, balans i harmonia w życiu. Wg mądrości wedyjskiej powinniśmy dążyć zawsze do Sattvy, czyli energii oznaczającej dobroć, czystość, równowagę, prawdę, mądrość i klarowność umysłu. Tylko w stanie Sattva odnajdujemy prawdziwe, trwałe szczęście, zdrowie i całkowity spokój w sercu ![]()
A przecież wszyscy do tego dążymy, by żyć w zdrowiu, radości, miłości i wiecznej szczęśliwości ![]()
![]()
![]()
Więc zachęcam Was do poczucia potrzeb swojego ciała, umysłu i serca. Podążajmy za swoimi potrzebami, nie za tłumem, czy obecnymi trendami !!!
Każdy ma trochę inna konstytucję psychofizyczną i potrzebuje czego innego w danym momencie życia, zwłaszca my kobiety.
Nie patrz na siebie kiedy miałaś lat 20+, 30+… to był zupełnie inny czas, kiedy dominowała w nas Pitta. Miałyśmy wówczas więcej ciepła, sił fizycznych, chęci do działania, robienia czegoś nowego, bardziej ekscytującego.
Wiek 45+ to czas na zatrzymanie, spowolnienie, kontemplację, otulenie się ciepłem, zadbanie o regularność posiłków, rutynę dnia codziennego, łagodne fromy aktywności, spotkanie ze sobą. To nie czas, by podnosić sobie adrenalinę, skakać na banji, brać udział w maratonach, czy treningach siłowych, ale by być teraz przy sobie, wyrażać swoją prawdziwą kobiecą naturę poprzez sztukę, taniec, śpiew czy inne formy twórczej ekspresji.
Z serca Was do tego zachęcam 
Bądźmy zanużone w świadomym oddechu, w swojej kobiecej naturze, która tworzy, kreuje, daje życie, poczucie otulenia, bezpieczeństwa i rodzinnego ciepła. Nie ma w niej walki, ani ciągłej potrzeby działania, udowadniania sobie czegokolwiek.
Pozwól sobie na odpuszczenie bycia zadaniową, konkretną, logiczną, perfekcyjną w ciągłym biegu, sprzątaniu i ogarnianiu każdego wokoło. Zadbaj o głęboki relaks, ciepły dotyk, kojący masaż i ulubione zapachy. Zadbaj o siebie sama, nie oczekuj nic od nikogo, nie czekaj na lepszy dzień, ten idealny moment jest teraz !!!
Czas jesienno-zimowy jest perfekcyjny na zatrzymanie i poczucie siebie w miękkości i czułości ![]()
![]()
![]()
Z miłością ![]()
Divita