asia@pasya.pl | +48 796 092 103

asia@pasya.pl | +48 796 092 103

O Babajim, o tym kim nie jestem

Polecam obejrzeć wczorajszy wywiad z moim duchowym Guru – Babajim Satyanarayana Dasa 🙏
https://www.youtube.com/live/WrzjJR-vc0c

Ciężko nawet objąć w słowa kim jest ta istota… na poziomie ziemskim to indyjski uczony, doktor filologii i znawca sanskrytu, teolog, filozof, prawnik, ukończył kilka uniwersytetów w USA i w Indiach, został kilkakrotnie uhonorowany za osiągnięcia naukowe i kulturalne przez samego prezydenta Indii. Ale na poziomie subtelnym to energia czystej miłości, skromności i czystości, określany jako sadhu – święty, który wyrzekł się życia świeckiego i dóbr materialnych na rzecz duchowego życia i dążenia do mokszy.

Babaji porusza podczas wykładu kilka ciekawych wątków m.in o sanskryckich słowach, które są nieprzetłumaczalne i niezrozumiałe dla ludzi: Dharma, Karma itp.

Mówi o social mediach, które wciągają nas w pułapkę zwaną Maya, iluzję za którą ślepo podążamy karmiąc swoje ego, uzależniając swoje szczęście i samopoczucie od ilości followersów czy polubień,

także wyjaśnia czym jest psychologia wedyjska i dlaczego cierpimy.

„Wszelkie cierpienie pochodzi z tego samego źródła, które dało ci szczęście! Może to być Twój partner, członek rodziny, jedzenie, … cokolwiek. Ale myślimy, że cierpienie pochodzi od kogoś innego […]Ja jestem przyczyną własnego cierpienia. Podejmuję złe decyzje, działania, spotykam niewłaściwych ludzi, jem niewłaściwe jedzenie i cierpię. Potem obwiniam innych ludzi, ale cierpienie przyszło z mojego własnego umysłu! To jest psychologia wedyjska” – Babaji Shri Satyanarayanadasa

Mówi o potrzebie pracy z umysłem, oczyszczania go z naszych programów zapisanych w Chitta – w naszej podświadomości.

Zapytany o najlepszą ze ścieżek jogi do rozwijania w tym życiu, odpowiedział: na dzisiejsze czasy Bhakti jest najprostszą !!!
Gyana – droga umysłu poprzez rozwój Viveki jest bardzo trudna, wymagająca.

Osobiście staram się rozwijać wielowymiarowo, dlatego podążam także ścieżką Shri Vivek Yoga, gdzie uczę się pracy z umysłem, ale Bhakti – droga serca jest mi najbliższa. Daje doświadczenie natychmiastowe w tu i teraz, kiedy mogę połączyć się z Absolutem, zwłaszcza poprzez śpiewanie bhajanów, gdzie ludzie nie muszą nic rozumieć poprzez umysł, tylko schodzą na poziom serca ❤ Odczuwają spokój, miłość, harmonię, czasem błogostany, zamiast rozkminiać wszystko głową. Do takich spotkań w kirtanach właśnie zapraszam 🎵🎵🎵

To jest moja ścieżka miłości i prawdy, gdzie nic nie muszę tłumaczyć, wibracja dźwięku jest czysta i trafia prosto w serce 💜

Przyszło do mnie wiele przemyśleń po ostatnim odosobnieniu pod koniec września 2026, gdzie zakończyłam 5 letni proces samorozwoju na ścieżce Shri Vivek Yoga. Mój nauczyciel powiedział, że dokończyłam także ważny etap w moim życiu – 10 lat w przebudzeniu Kundalini, świętej energii, która pozwala nam się oczyszczać, rozwijać duchowo, wchodzić na wyższe poziomy świadomości.

Jestem bardzo wdzięczna, że mogę tego doświadczać i wzrastać 🙏

Taki proces przynosi wiele wglądów, klarowności, zrozumienia, ale też poczucia, że nic nie wiem.

I tak się teraz czuję, że tak niewiele wiem i coraz mniej potrzebuję do życia, by czuć się dobrze i na swoim miejscu.

Pojawiły się we mnie pytania: nie kim jestem, ale raczej kim NIE jestem 🤔

👩‍🏫 Nauczycielem ! Choć wiem, że nauczam jogi, ale nie czuję się żadnym autorytetem ani mówcą. Jestem uczniem na ścieżce samorozwoju, który przekazuje jedynie wiedzę moich Mistrzów i dzieli się doświadczeniem, tym co sama przeżyłam. Jest mi łatwiej mówić o subtelnych wymiarach, bo ich doświadczyłam, ale gyana joga jest dla mnie wciąż bardzo trudna do zrozumienia.

🧘‍♀️ Joginką ! Nie wpisuję się w kanony jogina-ascety, który prowadzi skromne życie w minimaliźmie i marzy o nirvanie – wyzwoleniu i porzuceniu tego świata. Mnie cieszy życie na Ziemi, doświadczanie piękna kreacji Boskości tu i teraz we mnie i wokół mnie.

Czuję się kochana i wspierana przez samego Stwórcę, mam najważniejszą w życiu relację z Bogiem, więc po co mi uciekać z tego świata…?

👩‍🎨 Artystką ! Tak jestem absolwentką Akademii Sztuk Pięknych, ale czy ja tworzę jakieś wybitne dzieła, doskonalę techniki, potrafię super rysować, malować, skrytykować dzieło ??? nie, mnie interesuje twórczy proces, który przez lata uzdrawiał mój umysł, a także duszę i długo rozkminiałam dlaczego tak się dzieje ? Lata temu chciałam robić doktorat w tym kierunku, ale nie było chętnych profesorów by mnie poprowadzić na wydziale sztuki 😉 Powiedziano mi, że to wykracza poza ich ekspertyzę.

💆‍♂ Masażystką ! Tak masuję, a raczej wykonuję uzdrawiające rytuały gł ajurweyjskie, które przynoszą ukojenie i harmonizują energię na wielu poziomach. Nie interesują mnie techniki masażu klasycznego ani fizjoterapia, dlatego nie poszłam nigdy do takiej szkoły, ale uczyłam się u Źródła jak pracować z energią, jak oczyścić swoje kanały by w ogóle podejść do klienta i wiem jaki dostaję feedback, co się dzieje po naszych spotkaniach. Tu nie chodzi o jakieś szczególne techniki, ale o przepływ prany, połączenie ze źródłem energii i Ciebie jako czystego kanału.

👨‍💻🌐📶 Nie jestem także influencerką, vlogerką, czy duchową celebrytką !!! Kiedyś myślałam, by prowadzić jakiś kanał na youtubie, wstawiać regularne treści w social mediach, ale nie potrafię być tak systematyczna, tworzyć z czapy, bo nie jestem maszyną. Gadanie też jest męczące i drenujące z energii, podnosi mocno moją Vatę. Wiem, że wiele zadań, postów, mogę zlecić AI, są już programy, które robią to za Ciebie, ale moje treści mają być moje. Powstają w przepływie, kiedy tworzę i czuję inspirację, kiedy nadchodzi natchnienie i mam potrzebę by się podzielić ze światem. Tak samo dzieje się kiedy kreuję sztukę, dlatego nigdy nie mogłam tworzyć kolekcji dla galerii, czy butików jako artystka -projektantka mody. Bo zachodzą we mnie głębokie wewnętrzne procesy kiedy tworzę, a nie produkcja z poziomu głowy.

Przynajmniej do tego doszłam, że nic nie wiem, nie jestem kimś ani nikim… Coś się we mnie zmieniło, choć jeszcze nie potrafię tego nazwać. Niby jestem w tym samym miejscu, mieszkam w tym samym domu, a czuję jakbym była gdzieś indziej i dobrze mi tam, gdzie jestem.

Wcześniej potrzebowałam wakacji, więcej wyjazdów, zmiany, a teraz jest mi dobrze tak jak jest, choć ciągnie by wyjechać do Indii, by pobyć trochę w ashramie, w ciszy, w modlitwie, w kirtanach…

Kilka lat temu popełniłam post o mojej relacji z Bogiem, o ścieżce Bhakti – miłości i oddania, w którym napisałam, że mam świadomość, że przestanę być popularna w social mediach, że wiele ludzi odejdzie, bo nie zrozumie tych duchowych treści.

I tak się poniekąd stało, część osób odeszła, nawet kilka osób napisało mi, że nie rozumie już o czym mówię podczas praktyk jogi… przyjęłam to z akceptacją, bo każdy wzrasta w swoim tempie i jest na różnym poziomie świadomości. Lubię to powiedzenie: możesz podprowadzić konia do wodopoju, ale się za niego nie napijesz !

Kiedyś myślałam, że moje grupy muszą być duże, że 20 osób to mało na praktykach. Wydawało mi się, że ilość uczestników powinna wzrastać z roku na rok – jakże się myliłam 🤦‍♀️

Od tego roku intencja była już inna, bardziej klarowna – jakość, gotowość, kameralne grupy !!!

Idealna liczba to 12 osób – pełnia !!!

Dobrze się też czuję w liczbie 17 – Lucky Star 🌟

I faktycznie grupy się zredukowały, energia mocno oczyściła i widzę, że weszliśmy na inny poziom doświadczania życia poprzez jogę.

Grupy energetycznie są silne, bardziej ugruntowane, ludzie bardziej świadomi swoich potrzeb.

To czysta przyjemność pracować z osobami, którze są otwarte na przyjmowanie nowego.

Ponieważ ja cały czas się uczę i wzrastam, dlatego moje grupy również ida do przodu, zwłaszcza Ci , ktorzy praktykują regularnie od lat zmienili się mocno na wielu poziomach. Czy to znaczy, że się oświecili ?

Wręcz przeciwnie 😉 przechodzą roller coaster – czasem nawet armagedon, od łez, smutku, wkurzenia, po fazy błogostanu, odpuszczenia i zrozumienia. To jest właśnie proces samorozwoju – oczyszczania na wielu poziomach.

Bo joga to nie relaks – choć też jest ważny, ale głęboka praca nad sobą.

YOGA CHITTA VRITTI NIRODHA

Zatrzymanie fluktuacji umysłu – to jest definicja jogi !

I tyle popłynęło dziś spontanicznie w przepływie…

Bez przemyśleń, bez oczekiwań na odbiorców i polubienia…

Te treści wychodzą ze mnie, są formą ekspresji, która potrzebuje się wyrazić. Być może ktoś znajdzie w tych wątkach bez ładu i składu jedną myśl dla siebie… To będzie wartość dodana 🙏

…

Wracając na koniec do gł wątku – wywiadu z Babajim, od którego zaczęłam ten wpis – wiem, że nie są to łatwe treści, ale ten wykład jest akurat bardzo przystępny, zwłaszcza dla osób nowych, które nie znają filozofii wedyjskiej. Dla tych bardziej zaznajomionych z podstawową wiedzą jest mnóstwo treści i nagrań na Jiva Institute of Vedic Studies YouTube https://www.youtube.com/@jivainstitute oraz na oficjalnej stronie https://jiva.org/

Jeśli kręcisz się w kółko, przeszłaś już dziesiątki kursów, szkoleń, terapii, rozmów z psychologiem, to może już czas się zatrzymać, ugruntować wiedzę i powrócić do źródła ???

Wiedza wedyjska posiada odpowiedzi na wszelkie pytania dotyczące naszej egzystencji, Absolutu, życia, problemów dnia codziennego, jest ona najstarsza i ponadczasowa, dlatego warto ją zgłębiać.

Może ktoś skorzyta 🌟

Haribol 🙏

Divita

PODAJ DALEJ: